Biznes
Kraków przed wyborami: spór o przyszłość stref przemysłowych i kondycję finansów miasta
Na kilkanaście dni przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa (11 października) na nowo rozgorzała dyskusja o losie obszarów przemysłowo-usługowych, w szczególności Rybitw i Płaszowa. Miasto zmaga się z zadłużeniem sięgającym blisko 9 mld zł, choć deficyt operacyjny wyraźnie się zmniejszył – z 740 mln zł w 2023 r. do 119 mln zł w 2025 r. Problemem pozostają relatywnie niskie wpływy z CIT w porównaniu z Gdańskiem czy Poznaniem, co wynika ze specyfiki krakowskiej gospodarki opartej na centrach usług wspólnych, gdzie zyski często pozostają poza granicami miasta. W 2026 r. sektor ten zapowiedział redukcję ok. 4 tys. etatów. Tymczasem 112 firm działających na analizowanych terenach zatrudnia blisko 20 tys. osób i generuje ponad 9 mld zł przychodów rocznie. Eksperci i przedstawiciele lokalnego biznesu apelują, by przed ewentualną zmianą funkcji tych stref na mieszkaniową dokładnie oszacować straty w miejscach pracy i bazie podatkowej. Kandydaci – Łukasz Gibała i Monika Piątkowska – deklarują wsparcie dla gospodarki, jednak ich konkretne stanowiska wobec ochrony istniejących stref wymagają dalszego doprecyzowania.
Zaloguj się
,
aby dodać komentarz, polubić komentarz.
Ładowanie komentarzy...